Mówiłam już jak lubię zakazane uczucia? ;)
***************************************************************************************
-Ups, chyba przeszkadzamy- zachichotała niska ruda dziewczyna
-idźcie, zaraz do was dołączę
Grupa awanturniczek wyszła i została tylko Kimberly. Chwilę patrzyła na przypartą do kaloryferu Breannę...
-to damska toaleta- powiedziała grobowym głosem
-wiem- opowiedział obojętnie Connal
-puść mnie -szepnęła cicho Breanna
O dziwo, tym bardziej nie zamierzał.
-ona podoba ci się?
-Kimberly...-przemówił łagodnie
Przez chwilę dziewczyna wyglądała na zmieszaną ale szybko przyjęła z powrotem swój gorzki wyraz. Wreszcie chyba doszło do niej jak bardzo się wygłupia. Wybiegła trzaskając drzwiami
****************
Breanna z trudem wyślizgnęła się Connalowi. Wiedziała,że zauważy że go unika. Czuła chemię między nimi. Przerażało ją to, szczególnie że czuła w nim coś znajomego, wiedziała, że przebiłby jej mur odosobnienia. Nie wiedziała że on się tak zachowa! Była twarda a przy nim topniała jak wosk. Uniosła dumnie głowę.
-nie muszę utrzymywać kontaktów towarzyskich z tobą jeśli nie chcę...
-,,nie chcesz"?!, mieszkamy pod jednym dachem do cholery!
-nie musimy wchodzić sobię w drogę.
-naprawdę tak sądzisz?- złapał ją za nadgarstek. Poczuł dreszcz na plecach i zauważył jej gęsią skórkę na ramieniu-Naprawdę?
-czego odemnie chcesz?
Zapadła cisza.
-nie wiem.
** ** ** ** ** **
Po powrocie do domu, Connal podgrzał sobie obiad i usiadł przy stole. Zauważył kartkę przy wazonie z kwiatami.
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
,,Connalu i Breanno.
Ja i George wrócimy dzisiaj bardzo późno nie czekajcie na nas. Ponieważ później o tym zapomnę, zostawiam pieniądze byście kupili sobie ładne stroje na bal w przyszły poniedziałek. Zapomniałam wam wcześniej o tym powiedzieć, jestem taka roztrzepana! Za tydzień, o 20:00
macie bal drugoklasistów! Dobrze się składa bo akurat mamy z Georgem wyjazd na instruktaż. Kolacja w lodówce.
Angela"
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Connal wziął pieniądze i poszedł do salonu pooglądać TV.
piątek, 13 listopada 2009
Kłopoty cz.3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarze:
Znów się poryczałam, ale to przez zbyt jasną czcionkę. To, że napisałaś, że lubisz zakazane uczucia jeszcze bardziej mnie przekonuje, że są BIOLOGICZNYM RODZEŃSTWEM . Tutaj błędem tylko to, że zdania ( mówione) jak w poprzedniej notce nie są z dużej.
~Akemi
Prześlij komentarz