Twoje usta. Twoja blada cera. Twoje niebiesko-zielone oczy, które są
trochę inne zależnie od światła. Twoje jasnobrązowe włosy, którym
pozwoliłeś trochę urosnąć. Twój głos. Twoje ciepłe ciało. Twoje palce,
twoje ręcę, twój uśmiech. Twoje piękno w środku i na zewnątrz.
Twoje skupienie gdy grasz. Twój wzrok, którego nie mogę
rozszyfrować. Ty.
Chcę dotknąć twoich ust, pogłaskać cię po policzku, zachwycić się
jego fakturą. Chcę obserwować twoje oczy gdy jesteś w cieniu, gdy
patrzysz na zachodzące słońce, lub wtedy, gdy jest w zenicie. Chcę
wpleść palce w twoje włosy i wdychać ich zapach. Chcę ci powiedzieć
żebyś ich nigdy nie ścinał. Chcę usiąść koło ciebie i byś szeptał do
mnie, by twój głos przepływał przez moją głowę i spłynął jak balsam
na moje serce. Chcę byś mnie przytulił, ale nie tak krótko, chcę
wtulić się w ciebie, chcę czuć twoje silne ramiona obejmujące mnie.
Chcę byś mnie nie wypuścił z nich dopóki nie stracę oddechu i nie
padnę martwy na posadzkę. Chcę całować twoje palce, twoje ręcę,
chcę całować twoje usta, o których marzę, każdy centymetr twojej
skóry. Chcę poznać całą twoją duszę i całe twoje ciało, chcę ukochać
każde twoje westchnienie i łagodzić cię gdy jesteś zdenerwowany.
Chcę być twoją tarczą, murem, wyzwoleniem. Chcę byś pokładał we
mnie, ufał we mnie, kochał we mnie, był we mnie. Chcę umrzeć za
miłość w twoim spojrzeniu, umrzeć za radość, wdzięczność, za
wszystko oprócz litości. Chcę cię zrozumieć. Chcę ciebie dla siebie,
tylko dla siebie, zawsze dla siebie.
Kocham Cię.
****************************
Wiersz mojego autorstwa, w pierwowzorze hetero ale ostatnio chodzą mi po głowie wiersze boyxboy. Proszę nie kopiować ani nie podawać jako swoje a będę przeszczęśliwa.
:) Notkę dodam niedługo.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 marca 2010
Ty.
Autor: Raiah o 07:40 1 komentarze
Etykiety: Wiersze
środa, 21 października 2009
Do przyjaciela
Powodujesz że śmieję się cicho w sercu,
że na chwilę zapominam,
że wybiła już godzina,
w której moje serce poszło już słodko spać.
Z nadzieją że znajdzie wytchniony sen.
Sen w koszmar zmienił się.
I to naprawdę nie jest snowy happy-end.
Wżyna w serce mi się cierń.
Lubię Cię.
Śmiej się do mnie proszę.
Proszenie nie jest głupie.
Tęsknienie też.
Ale to drugie,
zabiło serce me.
Dlatego proszę,
obejmij mocno mnie,
powiedz że jest ktoś na świecie,
Kto chce pamiętać że istnieję,
I uśmiechnąć się kiedyś na moje wspomnienie.
Autor: Raiah o 06:39 1 komentarze
Etykiety: Wiersze
Subskrybuj:
Posty (Atom)
